WILGOĆ I ZIMNO

Niewątpliwie cierpiały bardzo.’ Łapy im rozmiękały” od wilgoci. Trzęsły się z zimna. Aby choć cokolwiek złagodzić ich męki, położono pomoscik z de­sek, na którym jednak zmieściła się tylko część zwie­rząt. Achton Friis twierdzi, iż można sobie było wy­obrazić, że biedne stworzenia będą się co pewien czas zmieniać na tym uprzywilejowanym miejscu. „Byłoby rzeczą słuszną i sprawiedliwą, aby każdy raz z’niego skorzystał.’’ ‚Lecz „to, co stać się winno”, w rzeczywi­stości się „nie stawało”. Zawsze tylko jedne i te same psy leżały na podeście, inne zaś, też stale te same, leżały pod nim i cierpiały od bryzgów fal a zresztą, patrząc od samego początku ze stanowiska zoopsycho logii nie należało oczekiwać nic innego.

Cześć ! Jestem Adrian i prowadzenie tego serwisu to moja wielka pasja. Na modelarstwie i wędkarstwie znam się jak mało kto dlatego chcę dzielić się z Wami moim doświadczeniem. Zapraszam do czytania!