NIECODZIENNY TOWAR

Za­kupiono je w obozach nomadów, parowcem przywie­ziono do Chabarowska i wreszcie’ przetransportowano pociągiem towarowym przez olbrzymie przestrzenie Związku – Radzieckiego. Wielka rzesza ciekawskich chciała ujrzeć _ ten niecodzienny „żywy towar” i ze zdumieniem słuchała wilczego wycia, wydawanego przez psy. Ci przybysze oddali prawdziwie nieocenione usługi. Jak to jest przeznaczeniem psów eskimoskich, ciągnęły sanie wśród niezwykłych trudów i wyrzeczeń, często przy najsurowszym zimnie i gwiżdżących wi­chrem zamieciach, i to w dodatku na przestrzeni ty­sięcy kilometrów.

Cześć ! Jestem Adrian i prowadzenie tego serwisu to moja wielka pasja. Na modelarstwie i wędkarstwie znam się jak mało kto dlatego chcę dzielić się z Wami moim doświadczeniem. Zapraszam do czytania!