Author Archives: Adrian Kowalski

BEZPOŚREDNIO OD PRZODKA

Sła­wetne Cave canem, wypisane’na drzwiach i progach ich domostw, mające ostrzegać przed leżącym w ukry­ciu czujnym i złym psem domowym,, odnosiło się najwidoczniej właśnie do molosyjczyka. Popisywał się on także na arenach. Kiedy Rzymianie przekroczyli

PRZEBIEG ROZWOJU

Jego rozwój miałby więc następujący przebieg: na samym początku .był wilk tybetański, z niego wywodzi się dog tybetański, a dalej — dog asyryjski. Ten zaś jest  przodkiem starożytnego molosyjczyka, z którego po­wstał bernardyn, a wraz z

PSI TOWARZYSZE

Niezależnie od tego wy­chodziły również samodzielnie na poszukiwania. Za­zwyczaj miały,-wtedy zawieszony, u szyi koszyczek zę środkami żywnościowymi i wzmacniającymi, a na grzbiecie ciepły koc. Znalazłszy w śniegu zagrzebanego nieszczęśliwca, próbowały go wyswobodzić. Ich sukcesy wynikały

SZKOŁA DLA PSICH PRZEWODNIKÓW OCIEMNIAŁYCH

Przeciwieństwem bernardyna, który służy jako opie­kun zabłąkanym oraz. wydobywa zasypanych, , jest pies — przewodnik ślepców. Znali; go już starożytni ..Rzymianie i Grecy. Na,pewnym malowidle ściennym, odkrytym w Herculaneum, miejscowością która po­dzieliła kiedyś los Pompei;

NAJLEPSZY WIEK DO SZKOLENIA PSÓW

Dopiero lata wojenne, podczas których tylu ludzi. zostało rannych w oczy, skłoniły do specjalizowania psów do służby prowadze­nia ociemniałych. Pierwszy taki zakład w Niemczech powstał w Oldenburgu.Najlepszym wiekiem do szkolenia psów na takich przewodników jest rok

ZMYSŁ ORIENTACYJNY

Jeśli bowiem zwierzę przejdzie obok takiej skrzynki, nie zwróciwszy na nią uwagi, zaczyna’działać specjalna instalacja, która „otwiera” pod nim ziemię, a z góry spada nań poduszka. Prze­rażony pies uskakuje w bok — i stopniowo zaczyna

W KOŃCOWEJ FAZIE

W końcowej fazie swej edukacji musi wobec egzami- Batorów wśród największego ruchu przeprowadzić śle­pego przez ulice. Wielokrotnie dyskutowano nad tym, która rasa psów nadaje się najlepiej do szkolenia na.takich przewodni­ków. Często słyszało się zdanie, iż

GDY ODKRYTO GRENLANDIĘ

Pierwsze wiadomości o psie eskimoskim pochodzą chyba sprzed tysiąca lat. W ostatniej ćwierci X; stu­lecia żył w okolicy Stavanger w Norwegii chłopski syn, nazywany Erykiem Czerwonym. Był bitny i posiadał władczy charakter. Z powodu dokonanego

NIEZNANY KRAJ

Gdzież miał się teraz podziać nasz Eryk Czerwony? Słyszał, iż gdzieś na zachód od Islandii leży nieznany kraj. Jednego spośród jego ziomków, nazwiskiem Gunn- bjórri, miała kiedyś burza zapędzić w-‚pobliże owego ^ kraju. Eryk Czerwony

DZIWNE DZISIAJ

Dziś może nam się wydawać rzeczą dziwną, iż ten obszar, rozciągający się od 60° aż za 80° północnej szerokości geograficznej, otrzymał właśnie tak optymi­styczną nazwę. W naszym pojęciu dla kraju Eskimosów z całą pewnością nie

PIES ESKIMOSA

Wiele ekspedycji zabłą­kało się i zginęło z racji nicrespektowania zasady, któ­rej bazą jest pewnik o niezbędności psa eskimoskiego dla wszelkich podróżników podbiegunowych. Jak więc miała się sprawa z psami; o których pisali pierwsi europejscy osadnicy

SPOKREWNIONY ZE SZPICEM

Pies – eskimoski jest najbliżej spokrewniony .ze szpicem. Mimo jego oswo­jenia od tysięcy lat zachował pewną pierwotność i dzi­kość. Niektórzy twierdzą, iż „pies eskimoski” w sensie kynologicznym w ogóle nie istnieje, że natomiast w ob­rębie